Role w Teatrze Rozmaitości

ANIOŁY W AMERYCE

Tony Kushner

Reżyseria Krzysztof Warlikowski
Scenografia Małgorzata Szczęśniak
Muzyka Paweł Mykietyn
Reżyseria świateł Felice Ross


Andrzej Chyra - Roy > Cohn

Maciej Stuhr - Joe Porter Pitt

Maja Ostaszewska - Harper Amaty Pitt

Tomasz Tyndyk - Prior Walter

Jacek Poniedziałek - Louis Ironson

Rafał Maćkowiak - Belize, Mr. Ściemniacz

Magdalena Cielecka - Anioł, Emily
Stanisława Celińska - Rabbi Izydor Chemelewitz
 

Dramat Tony'ego Kushnera pozornie opowiada o perypetiach grupki nowojorskich homoseksualistów w obliczu pandemii AIDS. Jednak problemy, z którymi borykała się Ameryka połowy lat osiemdziesiątych, stają się jedynie punktem wyjścia dla znacznie szerszych rozważań. (...) Anioły w Ameryce są nie tylko rozliczeniem z błędami i grzechami Ameryki, ale też dokonanym nad nią egzorcyzmem. Centrum dramatu stanowi nie epidemia AIDS i kryzys lat osiemdziesiątych, ale problem uwiedzenia Amerykanów przez ich własny mit. (...)

więcej

KRUM

Hanoch Levin

Reżyseria Krzysztof Warlikowski
Scenografia Małgorzata Szczęśniak
Muzyka Paweł Mykietyn
Reżyseria świateł Felice Ross


Jacek Poniedziałek - Krum
Stanisława Celińska - Matka
Maja Ostaszewska - Truda

Małgorzata Hajewska-Krzysztofik - Dupa

 

Bohater Kruma Hanocha Levina powraca do rodzinnego miasta, w którym czeka na niego matka, przyjaciele i cała społeczność.

Świat, który zastaje Krum dotknięty jest jakimś paraliżem. Jakby rzeczywistość, do której powraca bohater znieruchomiała w oczekiwaniu na coś, co w końcu nada jej sens, co uruchomi zdarzenia. I tak się dzieje, ale działania bohaterów okazują się chaotyczne, a rozbudzone życie prowizoryczne, wypełnione powtarzalnym rytmem narodzin, wesel i pogrzebów. Krum wydaje się postacią najbardziej bierną. Ktoś inny żeni się, ktoś inny umiera, ktoś inny wyjeżdża. Być może w ten sposób spełniają się różne warianty losu bohatera. Postawiony w sytuacji widza, który na chwilę zawiesza swoją tożsamość i całkowicie poddaje się iluzji, Krum ogląda jak we śnie zrealizowany w formie teatralnego spektaklu katalog swoich marzeń i obaw.

Powiązania:

Didaskalia

KROPLA NA SZKLE (Teatr)

Krum

All the places...

Oni

Foto

BACHANTKI

Eurypides

reż. Krzysztof Warlikowski

Andrzej Chyra         - Dionizos,

Jacek Poniedziałek -  Penteusz,

Mariusz Benoit        - Kadmos,

Lech Łotocki          -  Tejrezjasz,

Małgorzata Hajewska - Krzysztofik -  Agawe

Stanisława Celińska, Magdalena Kuta i Maria Maj                          - chór,

 

Pierwsza scena Bachantek w reż. Krzysztofa Warlikowskiego to prawdziwie mocna uwertura – na drugim planie punktowo oświetlonej sceny, przy przeszywająco głośnych grzmotach, błyskach i trzęsieniu ziemi rodzi się bóg Dionizos (Andrzej Chyra). Nie przychodzi jednak jako czysta doskonałość – oto przybiera postać człowieczego ciała, które jakby wykluwało się z twardej skorupy, w bólach, z trudem, jako ciało powykręcane, pokraczne, niezdarne. „Przybywam tutaj do Teb, syn Dzeusowy, Dionizos” – pierwsze słowa bóstwa i dalszy monolog wydobywają się z głębi przyduszonego, bulgoczącego gardła, brzmią jak bełkot niedorozwiniętego dziecka.

Powiązania:

Bachantki

 

PATTY DIPHUSA

wg Pedro Almodóvara

w przekładzie Hanny Torrent-Piaseckiej
adaptacja Remigiusz Grzela
reżyseria Marta Ogrodzińska

Ewa Kasprzyk

premiera 4 listopada 2004

Sala prób STOLARNIA / Galeria Le Madame, ul. Koźla 12

 

Patty Diphusa w opowiadaniach Almodóvara z lat 80. to młoda, nonszalancka dziewczyna - międzynarodowa gwiazda porno - postmodernistyczne, bardziej wulgarne i mniej patetyczne wcielenie Holly Golightly ze Śniadania u Tiffany'ego. W spektaklu pokazywanym w TR Patty (Ewa Kasprzyk) ma rys dojrzalej kobiety, która w błysku dyskotekowych reflektorów, jakby mimochodem, dokonuje analizy swojego życia.

Kim jest cioteczna siostra zakochanej w wolności Holly Golightly? Paradoksalnie, Patty ucieleśnia typową dziewczynę naszych czasowa i należy do kobiet, które nie przechodzą niezauważone w epoce, w której żyją.
Nigdy nie śpi, ponieważ sen oznaczałby dla niej śmierć. Wydaje się również, że w nic nie wierzy naprawdę, niczego nie bierze na serio, bezkarnie pogrąża się we własnej śmieszności i przerysowaniu dokonując na sobie swobodnego aktu autokreacji. Tym samym sprowadza swoją egzystencję do rangi ekscytującego show. (...)
Patty wpisuje się w przedziwny korowód postaci stworzonych przez Almodóvara, które miotając się między skrajnymi emocjami, wplątane w wieloznaczne relacje uczuciowo-erotyczne szukają kolejnych możliwości ekspresji i odnalezienia własnych pragnień, nawet jeżeli wiąże się to z zakwestionowaniem społecznego i obyczajowego porządku, obrazoburstwem i prowokacją. (...)
Świetny monodram stworzyła Ewa Kasprzyk, która w roli Patty Diphusy jest szczera, emocjonalna i pełna życia. To rola z krwi i kości, o temperaturze odpowiadającej tekstowi Almodóvara. Twórcy spektaklu, zgodnie z intencjami autora, odczytali historie o Patty bezpretensjonalnie - nie popadli w banał i powierzchowność i dzięki temu spektakl jest czymś więcej niż tylko kolejną miałką interpretacją bazującą na sławie reżysera z La Manchy.
Katarzyna Tchórz, Teatr

ZIMA

Jon Fosse

 

w przekładzie Elżbiety Frątczak-Nowotny
reżyseria Grażyna Kania

Premiera: 29 marca 2004

Magdalena Popławska

Jacek Poniedziałek

 

Jon Fosse - urodzony w 1959 roku w Haugesund norweski poeta i dramatopisarz. Debiutował jako powieściopisarz. Ostatnio oddał się wyłącznie pisaniu sztuk. Należy do pokolenia twórców, którzy wprowadzili do norweskiej literatury postmodernizm w miejsce panującego wcześniej realizmu społecznego. W swoich dramatach używa niezwykle oszczędnego, prostego, wręcz codziennego, a przy tym bardzo zrytmizowanego języka. Ten sposób pisania jest jego znakiem rozpoznawczym, podobnie jak tajemnicze związki między bohaterami i mroczna atmosfera utworów. Jon Fosse napisał do tej pory trzynaście sztuk tłumaczonych na wiele języków, wystawianych i nagradzanych na całym świecie.
Zima jest dramatem ascetycznym pod względem formy i treści. Opowiada opartą na schemacie melodramatu historię przypadkowego spotkania dwojga ludzi, ich przelotnego związku, rozstania i próby ponownego zbliżenia.

STOSUNKI KLARY

 Dea Loher (wg "Przypadku Klary")

 

w przekładzie Jacka St. Burasa
reżyseria i scenografia: Krystian Lupa
kostiumy: Magdalena Maciejewska
muzyka: Jacek Ostaszewski

Aleksandra Konieczna, Maria Maj,

Maja Ostaszewska, Mariusz Benoit, Sebastian Pawlak, Jacek Poniedziałek


premiera 5 kwietnia 2003

"Stosunki Klary", sztuka Dei Loher, jednej z najbardziej cenionych niemieckich dramatopisarek młodego pokolenia, wymyka się łatwym klasyfikacjom. Z jednej strony to dramat społeczny, krzywe zwierciadło zachodnioeuropejskiej, materialistycznej cywilizacji, z drugiej - dzięki szczególnemu, niezwykle emocjonalnemu językowi, którym posługują się bohaterowie oraz nowatorskiej konstrukcji dramatu - daleki od realizmu, poetycki obraz zagubienia człowieka w świecie. Postacie dramatu poszukują miłości i próbują nadać sens swojemu życiu. Akcję raz po raz przerywają monologi, w których bohaterowie opowiadają o swoich marzeniach, lękach i doświadczeniach. Podszyta subtelnym humorem rodzajowość i obserwacja psychologiczna sprawiają, że metafora nie brzmi fałszywie, satyra nie trąci dydaktyzmem, a tragizm osamotnienia w rodzinie i izolacji w społeczeństwie nie ociera się o banał. Odważne, ale też świadczące o mistrzowskim wyczuciu proporcji połączenie składników tworzy koktajl, który uderza jednocześnie do serca i do głowy.

BURZA

William Shakespeare,


Reżyseria - Krzysztof Warlikowski Scenografia: Małgorzata Szczęśniak,

muzyka: Paweł Mykietyn. .

Przekład - Stanisław Barańczak.
Adam Ferency (Prospero), Stanisława Celińska (Trinkulo), Magdalena Cielecka (Ariel), Małgorzata Hajewska-Krzysztofik (Miranda), Renate Jett (Kaliban), Andrzej Chyra (Antonio),  Marek Kalita (Sebastian), Redbad Klynstra (Ferdynand), Zygmunt Malanowicz (Alonzo), Jacek Poniedziałek (Stefano), Lech Łotocki (Gonzalo)

Jest szalenie delikatny, nie potrafi krzyknąć, nie ma reżyserskich wybuchów wściekłości. Do niczego nie zmusza aktora, daje mu wolność. Ale potrafi doprowadzić aktora do stanu rozedrgania, kiedy wszystko wymyka się spod kontroli.
Krzysztof Warlikowski jest dziś jednym z najważniejszych polskich reżyserów nowej generacji. Kolejne jego spektakle stają się wydarzeniem: bulwersują, zachwycają, porażają, nie sposób o nich milczeć. W Teatrze Rozmaitości przygotowuje teraz premierę "Burzy". Sięga po jeden z najtrudniejszych dramatów Szekspira

DYBUK

wg Szymona Anskiego i Hanny Krall

 

Przekład: Awiszaj Hadari
Reżyseria i adaptacja tekstu: Krzysztof Warlikowski
Scenografia: Małgorzata Szczęśniak
Muzyka: Paweł Mykietyn
Reżyseria świateł: Felice Ross


Stanisława Celińska, Magdalena Cielecka, Renate Jett, Orna Porat, Andrzej Chyra, Marek Kalita, Zdzisław Kuźniar, Zygmunt Malanowicz, Jacek Poniedziałek, Tomasz Tyndyk

 

Pojęcie "dybuk" zrodziło się w kręgu kabalistów i jest skrótem wyrażenia dibbuk me - ruach raa, oznaczającego "przylgnięcie złego ducha". Z czasem, słowo "dybuk" usamodzielniło się stając się określeniem samego ducha. Wierzono, że była to potępiona dusza, wstępująca w ciało żywej osoby, aby oczyścić się z popełnionego grzechu, bądź dusza człowieka, który za życia zaznał niesprawiedliwości, wstępuje więc w bliską osobę, aby żądać naprawienia zła.

Na kanwie żydowskich podań ludowych została także osnuta rozgrywająca się w środowisku Żydów-chasydów akcja Dybuka Szymona Anskiego - urodzonego w Witebsku w1863 roku pisarza żydowskiego tworzącego po rosyjsku i w jidysz. Dramat, w którym autor wykorzystał materiał etnograficzny pochodzący z prowadzonej przez siebie w latach 1911 - 1914 wyprawy do wsi żydowskich na Wołyniu i Podolu, to opowieść o tragicznej miłości dwojga młodych bohaterów - Lei i Chanana. W Dybuku realizm splata się z mistycyzmem: ojciec Lei - Reb Sender - wzbogaciwszy się zapomina o obietnicy danej ojcu Chanana i znajduje córce bogatego narzeczonego. Zakochany w Lei Chanan umiera, a jego duch wstępuje w dziewczynę. Pomimo zabiegów cadyków ducha nie udaje się wypędzić, tym bardziej, że Lea tego nie chce, pragnąc połączyć się z ukochanym.
W spektaklu wykorzystane zostanie także opowiadanie Dybuk Hanny Krall z tomu Dowody na istnienie przedstawiające historię Amerykanina noszącego w sobie ducha przyrodniego brata, który zginął w czasie wojny w getcie. Bohater opowiadania, pomimo nadarzającej się okazji, nie chce pozbyć się ducha, tak samo jak nie chce zapomnieć o Holocauście i kulturze swoich przodków - polskich Żydów Spektakl Dybuk powstanie w koprodukcji Teatru Rozmaitości, Festiwalu w Awinionie, Wrocławskiego Teatru Współczesnego i Theorem, a jego premiera odbędzie się 6 października 2003 na Festiwalu Dialog we Wrocławiu.

OCZYSZCZENI

Sarah Kane

 

przekład: Krzysztof Warlikowski i Jacek Poniedziałek

reż. Krzysztof Warlikowski

scen. Małgorzata Szczęśniak

reż. świateł Felice Ross

muzyka: Fabian Włodarek

 

Stanisława Celińska (Kobieta), Małgorzata Hajewska-Krzysztofik (Grace), Mariusz Bonaszewski (Tinker), Redbad Klynstra (Graham), Jacek Poniedziałek (Rod), Thomas Schweiberer (Carl), Tomasz Tyndyk (Robin), Renate Jett (śpiew)

 

W 1997 roku 25-letnia Brytyjka Sarah Kane, absolwentka Wydziału Dramatu Uniwersytetu w Bristol oraz seminarium magisterskiego pisania sztuk dramatycznych Uniwersytetu w Birmingham, pisze swój trzeci dramat Cleansed (Oczyszczeni). Oczyszczeni wywołują emocje podobnie do tych, jakie towarzyszyły poprzednim sztukom Kane – Blasted i 'Phaedra’s Love'. Wszystkie teksty Kane uznane zostają za skandalizujące i drastyczne. Krytycy wpisują ich autorkę w grupę współczesnych autorów nazywanych nowymi brutalistami, czy bardziej ironicznie Cool Britania. Rzeczywiście, pod względem kontrowersyjności stylu i formy twórczość Kane dobrze mieści się w tym nurcie. To, co wyraźnie odróżnia utwory Kane od tekstów jej angielskich, a później także niemieckich kolegów, jest skupieniem uwagi na zaniku uczuć i międzyludzkich relacji, niezbędnych dla zbudowania poczucia własnej tożsamości. Inny jest też koniec opowiadanych przez Kane historii - jej bohaterowie, czy też raczej - strzępy ludzkich ciał - zawsze przechodzą przez piekło po cień nadziei. 'Trzeba zejść w wyobraźni do samego piekła po to, by uniknąć niebezpieczeństwa, że w rzeczywistości właśnie tam się kończy' - mówiła Kane jednemu z niemieckich dziennikarzy. Zajmująca się współczesnym dramatem Małgorzata Sugiera tak pisze o twórczości Sarah Kane: 'Głębokie i ciemne są przepaście, w jakie Kane każe spojrzeć. Lecz przecież tym, którzy nie odwrócą wzroku, równoważy je rozbłyskiem jasnego światła - utopijnej nadziei. Nawet jeśli ona tego nie przeżyła.' Oczyszczeni opowiadają o dwóch skrajnych uczuciach - rozpaczy i głębokiej wierze w sens miłości. Idealizm tej sztuki opiera się na przekonaniu, że miłość jest jedyną nadzieją w świecie zła. Wstrząsające, drastyczne sceny nie przeczą temu, że jest to love story. Tylko bowiem w ekstremalny sposób daje się pisać o ekstremalnych uczuciach.

'Sarah Kane opowiada o świecie, w którym człowiekowi wszystko wolno. Kiedy wszystko wolno, to na końcu jest śmierć. Zadana innym albo samemu sobie. Sarah Kane zabiła siebie z taką samą bezwzględnością, z jaką traktowała bohaterów swojego teatru. Życie i teatr Sary Kane przypominają, że trzeba chronić człowieka przed nim samym. Można to powiedzieć prościej. Sarah Kane uczy nas, dlaczego potrzebny jest Bóg'. Hanna Krall

BEZTLENOWCE

INGMAR VILLQIST

 

Ingmar Villqist (autor, reżyser) , Małgorzata Szczęśniak (scenograf) , Michał Zadara (współpraca scenograficzna) , Janusz Zabłocki (reżyser świateł)

 


Jacek Poniedziałek

Marek Kalita

Ten spektakl 'urodził się' w Teatrze Rozmaitości podczas próby czytanej, która odbyła się X 2000 roku. Beztlenowce są częścią cyklu jednoaktówek, które Ingmar Villqist opatrzył takim właśnie tytułem. Ingmar Villqist to pseudonim, pod którym ukrywa się najmodniejszy ostatnio polski dramaturg. Pisze o podstawowych uczuciach - miłości, nienawiści, lęku przed śmiercią... Nie chce być oceniany przez pryzmat swojego dotychczasowego dorobku (jest historykiem sztuki), stąd norwesko brzmiący pseudonim.

Tytuł Beztlenowce ma przekorny charakter. W mikrobiologii beztlenowce to bakterie, które mogą żyć w warunkach beztlenowych; u Villqista - to ludzie, którzy, choć naturalnie tlenu potrzebują, muszą bez niego normalnie funkcjonować. To z pozoru absurdalne, ale tlen, którym chcą 'oddychać', nie jest zwyczajny. Ich tlenem, którego pragną, i który jest im rzeczywiście potrzebny, są ludzkie uczucia

Jeszcze więcej informacji znajdziesz tam:

 

KRUM

Hanoch Levin

http://www.teatry.art.pl/!recenzje/krum_war/index.htm

DYBUK

wg utworów Szymona Anskiego i Hanny Krall

http://www.teatry.art.pl/!recenzje/dybuk_war/index.htm

BACHANTKI

 Eurypides

http://www.teatry.art.pl/spektakle/bachantki_wa.htm

HAMLET

William Szekspir

http://www.teatry.art.pl/!recenzje/hamlet/index.htm

STOSUNKI KLARY

 Dei Locher

http://www.teatry.art.pl/!recenzje/stosunkik_lup/index.htm

2007: MACBETH

wg Szekspira na podstawie tłumaczenia Stanisława Barańczaka

http://www.teatry.art.pl/!recenzje/2007m_jar/2007.htm

http://www.teatry.art.pl/!recenzje/2007m_jar/proi.htm

OCZYSZCZENI

Sara Kane

http://www.teatry.art.pl/!Recenzje/oczyszczeni_war/index.htm